Ldzań czyli listopadowy rower

15-11-2014r. Chwila niemal po poprzedniej wycieczce – z rowerowej aury trzeba korzystać, to już zima przecie, a ta zapowiada się całkiem łaskawie. Właściwie to głównym motywem wyprawki był kolejny cyklogrobbing, tym razem związany z I Wojną Światową. Chciałem spojrzeć na oficerską, pojedynczą mogiłę na katolickim cmentarzu w Dobroniu. Jak to się stało, że w dzisiejszym…

Continue reading →

Mikołajewice, Wodzierady, cyklogrobbing i spotkania rowerowe

11-11-2014r. Kolejny raz przyszło mi jechać tymi samymi ścieżkami. Na dzisiejszy dzień jako główny cel obrane miałem zwiedzanie dwóch starych, ewangelickich cmentarzy. Gdybym był bardziej ciekawski i zapewne dokładny w studiowaniu map to zajechałbym do dzisiejszych celów już podczas wycieczki do Wymysłowa Piaski. Nie ma jednak tego złego… dziś dzień wolny… Pogoda początkowo niezbyt zachęca…

Continue reading →

Mikołajewice nie tylko miodem pachną

28-09-2014r. Wczesne popołudnie, wczesna jesień. Zdecydowanie krótsze dni, chłodniejsze wieczory i zamglone poranki przypominają, że lato już mocno się pochyliło. Pomysł na kierunek rowerowej drogi urodził się już jakiś czas temu i czekał do dzisiejszej niedzieli na spełnienie. Mikołajewice obrałem za cel, podkradając go troszkę z opowieści innych, łódzkich cyklistów, ciągniętych tam zapachem i smakiem…

Continue reading →

Wymysłów Piaski czyli kolejne wojenne cmentarzysko.

27-09-2014r. Sobotnie, wrześniowe popołudnie. Szybka decyzja. Jeszcze rano przeglądałem internetową mapę by wyszukać jakiś nowy kierunek. Padło na Wymysłów Piaski i tamtejszy cmentarz z czasów I Wojny Światowej, z okresu Bitwy Łódzkiej. Cieszyłem się na tę przejażdżkę. To miała być pierwsza na nowym dla mnie rowerze. Udało mi się zakupić, w cenie wg mnie okazyjnej,…

Continue reading →

Leźnica Wielka raz kolejny

07-09-2014r. Można powiedzieć, zwykła – nie zwykła niedziela. Czasami tak po prostu jest, najpierw sprzyja troszkę szczęście, by za chwilę jakiś mały chochlik wrzucił swoje trzy grosze do naszego dnia. Najpierw radość by za chwilę smuteczek się pojawił, a po czasie do tego wszystkiego uśmiechamy się. Ot, równowaga widocznie musi być zachowana. Czas grzybiarskich żniw…

Continue reading →

Podlasie

11/16-08-2014r. Planowaliśmy i planowaliśmy, i… plany zmieniliśmy. Że jedziemy, że w tym, a nie innym czasie – nie zmieniło się. Jedynie rejon podróży przewróciły wydarzenia nie od nas zależne. W ostanich dwóch, przedwyjazdowych tygodniach mapy więc zmieniliśmy i na nich palcem, całkiem niedokładnie, trasę nową obraliśmy. Kilka jeszcze sprawdzeń odległości w internecie, poprawka na punkt…

Continue reading →

Silne Błota

29-06-2014r. Od dawna cel podróży wisiał na googlowej mapie. Internetowa jednak nie jest wystarczająco dokładna, brak w niej wielu dróg, szczególnie tych gruntowych dlatego szczegóły trasy zawsze dopracowuję na papierowej wersji. Po tych między polnych, leśnych, szutrowych drożynach też da się pomykać, choć i zbłądzić całkiem łatwo, i czasowo wolniej, i czasami przejazd polega na…

Continue reading →

Niesułków Kolonia

21-05-2014r. To był zupełny spontan, taki ze złości i dla odprężenia, dla odstresowania. Popołudniem. Plan, którego właściwie nie było, był taki by poszwendać się po Wiączyńskim Lesie. Z internetowych wyczytanek wiedziałem o starym „niby” bunkrze. Na jakiejś mapie znalazłem nawet jego położenie, więc … jadę. A im większy spontan, tym lepiej zapada w pamięć. Łódzki…

Continue reading →