Czarnym szlakiem wyrywkowo

Moszczenica

22-11-2015r. Po wczorajszym spacerku w mniejszym i troszkę większym deszczyku dziś od rana niebo jakby przestało straszyć. Trzeba się ponownie ruszyć, szkoda niedzielę spędzić przed ekranem komputera czy łapiąc jakieś mniej i więcej zaległe drzemki. Daj znać znajomym o tym wpisie 🙂

Continue reading →

Kazimierz

27-09-2015 Częsty kierunek. Obowiązki tak mają do siebie. Choć faktycznie gdy pomysłów brak to zawsze jakiś się znajdzie 😉 Tym razem drogę wybrałem troszkę inną, tak w jedną jak i drugą stronę. Troszkę się pokryły, ale to w granicach miasta, które właściwie z każdym mijającym samochodem troszkę się zmienia. Fajnie się jeździ miastem po takich…

Continue reading →

Deszczowy rower czyli po co się jeździ w deszczu?

20-09-2015r. Do tego dnia to właściwie znałem tylko typowe odpowiedzi, pewnie przez brak konkretnego doświadczenia. Taką rowerową jazdę można sobie tłumaczyć jakimś stałym cyklem treningowym, wielodniową podróżą na wyprawie gdy dni zaczyna brakować, chmurą nagłą, itp. Tym razem sam sobie dałem poznać inny powód – że niezbyt typowy? Daj znać znajomym o tym wpisie 🙂

Continue reading →

Przez Zgniłe Błoto do Bełdowa

02-08-2015r. Upał, słońce pali i daje popalić tego lata. By złapać troszkę wiatru, chwilę po południowej godzinie ruszam na krótką wycieczkę. Wyjeżdżam z działkowych ulic i wpadam między pola. Wolniej zdecydowanie ale spokój i cisza. Pierwszy raz widzę – spłoszyłem i chwilę jechałem, goniłem dudka. Piękne ptaszysko 🙂 Najpierw Jedlicze, potem to samo tylko z…

Continue reading →

Meandry Bzury, młyny, Radzibórz, Tkaczewska Góra, Nowomłyny

04-07-2015r. Słyszeliście kiedyś jak pszczoły szaleją w świeżych, lipowych kwiatach? Istne owadzie wariactwo. Koniec czerwca i niemal cały lipiec w w takiej lipowej alei to dla nich raj. Zajrzyjcie tu koniecznie, najlepiej późniejszym popołudniem by posłuchać tego gwaru. Grotnicką, lipową aleją rozpocząłem późną wycieczkę. Upał i jakieś inne przeszkody nie przyzwoliły na wcześniejszy wyjazd. Z…

Continue reading →

Dworek Kloczkowskich, czyli Las Wiączyński raz kolejny

25-06-2015r. Przy okazji odstawienia czterokołowca do jakiejś drobnej naprawy miałem okazję wracać do domu rowerem. Stąd dwa kroki tylko, czemu więc nie zajechać kolejny raz do wiączyńskiego lasu i wreszczie odnaleźć miejsce, w którym jeszcze nie byłem? Dworek Kloczkowskich stał się więc celem krótkiej, popołudniowej ekskursy. Miejsce oczytane, na mapie kilkakrotnie palcem i komputerową myszką…

Continue reading →

Skansen Wsi Łęczyckiej czyli Kwiatkówek i Tum

14-06-2015r. Piękna, przedpołudniowa niedziela. Jeszcze wczorajszego wieczora zastanawiałem się nad wyborem małej, rowerowej wyprawki. Ślęczałem nad mapą okolic Grotnik i przypomniał mi się Kwiatkówek z tamtejszym skansenem. Gdy ostatnim razem byłem na trasie Łęczyca-Tum, Chłopskiej Zagrody jeszcze nie było. Jednak by nie była to trasa zupełnie podobna do wcześniejszych wybrałem troszkę inny powrót. Właściwie to…

Continue reading →