Biała k. Zgierza

20-05-2012r.

Przedpołudniem i wcale nie wczesnym. Znowu upał. Kierunek obrany, droga z możliwie najkrótszych bo, jak zwykle tradycyjnie, czasu brakuje. Raz już te rejony odwiedzałem. Wtedy przez Białą praktycznie tylko przejechaliśmy. Za to, po-wycieczkowa lektura niniejszym wyjazdem zaowocowała 🙂

Tym razem początek nie w Łodzi, a w Grotnikach. Dobrze znaną drogą (i tu się mylę) przez Las Lućmierski. No właśnie. Wystarczyło, że leśną drogę poszerzono, kamieniami wysypano, brzegi z krzaczorów oczyszczono, sporo drzew wycięto, a wszystko inaczej wygląda i … i się pogubiłem.

jak widać, cała Polska w budowie 😉

Nie ma jednak tego złego… piękne rejony, widoki, krajobrazy. Susza wszędzie daje się we znaki – drogi okrutnie piszczyste, rower częściej się prowadzi niż na nim jedzie.

Wcale nie szybko przejeżdżam przez DK1, Rosanów, kierując się cały czas czerwonym szlakiem podanym na … talerzu 🙂

… dalej nad autostradą A2, jeszcze trochę piachu by wjechać na asfalt drogi nr 702 i po chwili

Tereny dzisiejszej wsi były zasiedlone przez ludzi od 4 tysięcy lat. Znaleziono tu cmentarzysko z epoki brązu oraz z okresu halsztackiego i lateńskiego. Wzmianki historyczne pisane, datowane są na 1511 i 1512 r. Wieś Biała musiała być znaczna, bo już w XV w. powstała parafia erygowana przez arcybiskupa gnieźnieńskiego. W XVIII w. wioska była własnością Wilkanowskich. źródło

Chyba to centrum wsi – skrzyżowanie dróg ze światłami. Po prawej spora remiza strażacka.

Z chwilą odzyskania przez Polskę niepodległości w 1919 roku społeczeństwo wsi Biała i mieszkańcy okolicznych wiosek doceniając potrzebę walki z pożarami poparli inicjatywę Edmunda Sereczyńskiego o powołaniu do życia Ochotniczej Staży Pożarnej w Białej. źródło

Vis-a-vis pomnik, poświęcony marszałkowi Piłsudskiemu. Jak się i dalej okaże, tutejsi mieszkańcy z szacunkiem kultywują tradycje narodowe.

obelisk Piłsudskiego

O ile pamiętam i się nie mylę jadę dalej ul. Kościelną, do rozwidlenia dróg. Z daleka już roznosi zapach starej, drewnianej konstrukcji (jak za chwilę się okaże) kościoła. Nie ma możliwości by nie trafić. Nie spodziweałem się, że zobaczę…

Prawdziwą perłą drewnianego budownictwa sakralnego jest barokowy kościół pw. św. Apostołów Piotra i Pawła z końca XVIII w. w Białej koło Zgierza. Ten pięknie zadbany kościół przyciąga nie tylko wiernych, ale i licznych letników oraz przejezdnych. Już z daleka widać ciemne tło fasady, a nasz wzrok kieruje się ku obliczu Chrystusa zawieszonego na krzyżu koloru kości słoniowej. Niewiele jest kościołów, w których Chrystus nie czeka na wiernych w świątyni lecz wychodzi ku nim na zewnątrz, a Jego ręce, choć przybite do krzyża, zdają się przywoływać do siebie. źródło

kosciol

Zwiedzanie musiałem odłożyć na dobrą godzinkę – trwała Msza Św. w której z przyjemnością uczestniczyłem.
Po jej zakończeniu, nauczony porażkami w niedzielnym zwiedzaniu kościołów, zacząłem od zwiedzania wnętrz. I tu… zresztą wystarczy popatrzeć na zdjęcia.

 

Wczesnobarokowe wnętrze przyciąga wzrok i jednocześnie daje wrażenie bliskości Boga, pozwala na wyciszenie i zadumę. Na uwagę zasługuje rozbudowana nastawa ołtarza. W jej zwieńczeniu znajdujemy patronów bielskiego kościoła, a wyłaniający się ze srebrnych obłoków Chrystus wręcza im klucze i księgę. Poniżej wzrok kieruje się na obraz Przemienienie Pańskie. Nieocenione piękno i blask niespotykany nigdzie indziej wydobywa się z XIX-wiecznego obrazu olejnego Trójca Święta, którego jakby strzegą z prawej strony – rzeźba św. Wojciecha, a z lewej – rzeźba św. Stanisława Biskupa Męczennika ze Szczepanowa. żródło

W odróżnieniu od innych kościół w Białej posiada piękne sklepienie kolebkowe. źródło

 

Równie interesujące są ołtarze boczne: prawy, którego centralnym akcentem jest XVII-wieczny obraz rokokowy, przedstawiający św. Piotra w okowach, oraz lewy z XIX-wiecznym obrazem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, autorstwa J. Zielińskiego z Łęczycy. Tuż za lewym ołtarzem znajduje się rokokowa ambona z wizerunkami czterech ewangelistów. żródło

Tu pozwolę się nie zgodzić z częścią powyższych opisów, które, wg mnie, w części przedstawienia obrazów, nie zgadzają się ze stanem faktycznym, co widać na zdjęciach. Szkoda, że parafia nie dysponuje (nie znalazłem) adresem poczty elektronicznej – wyjaśniłbym rozbieżności u źródła. Mam nadzieję, że ktoś z Białej, lub ktoś mający wiedzę w temacie mógłby wyjaśnić mi rozbieżność – oczywiście opis poprawię lub w piersi się uderzę.

Otoczenie kościoła również zasługuje na uwagę. Z lewej strony wejścia ustawiony obelisk, poświęcony pomordowanym podczas II Wojny Światowej.

Na tyłach zaś znajduje się mogiła trzech, nieznanych powstańców styczniowych 1863r. oraz pamiątkowa tablica, umieszczona na ścianie kościoła w 10 rocznicę odzyskania niepodległości 11 listopada 1918r.

 

kolejne przykłady kultywowania ważnych wydarzeń narodowych

Pochodzący z XVIII wieku, drewniany kościół śś. Piotra i Pawła w Białej jest jednym z najstarszych i najcenniejszych zabytków w okolicy. Został wzniesiony w 1778 r. z fundacji ówczesnego właściciela wsi, sędziego łowickiego Wilkanowskiego, na miejscu poprzedniej (pierwotnej) świątyni w tej wiosce. Kościół powiększano i odnawiano w 1938 roku i w latach 1945-46. Usytuowany na naturalnym wzniesieniu w centrum wsi góruje nad zabudowaniami. Świątynia zbudowana została zgodnie ze staropolską tradycją ciesielską, według której dawniej budowano dworki, chaty i stodoły. Jest to budynek konstrukcji zrębowej, oszalowany i kryty gontem. Na uwagę zasługuje widoczna z daleka rzeźba Chrystusa umieszczona na ciemnym tle fasady. żródło

 

z prawej strony widać płytę nagrobną, poświęconą ks. Jerzemu Popiełuszce

Pora ruszać dalej. Nieopodal kościoła, przy drodze w kierunku wsi Szczawin na tutejszym cmentarzu znajduje się kwatera wojenna 1939r.

Spoczywają w niej żołnierze 28. i 31. Pułku Strzelców Kaniowskich polegli 7 i 8 września 1939 roku w bohaterskich walkach z Niemcami pod wsią Kębliny. Kwatera składa się z pomnika i 10 krzyży z wojskowymi orłami, po 5 po obu stronach pomnika. Tuż przy grobie znajduje się tablica informacyjna z opisem bitwy i informacjami o poległych. źródło

Niestety nie dotarłem do innego miejsca, o którym nie wiedziałem, a które to było tak blisko – jest powód by ponownie się tam pojawić, tym bardziej, że w pobliżu

Dawny cmentarz ewangelicki położony jest kilkaset metrów za miejscowości jadąc w stronę Szczawina, w lesie. Otoczony jest czytelnym do dziś, ziemnym wałem, zachowały się dwa potężne, ceglane, otynkowane filary bramy. Na samym cmentarzu odnaleźć można kilkanaście nagrobków lub ich zdewastowanych fragmentów . Najstarsze z przełomu XIX i XX wieku, najmłodszy z 1949 roku. W dwóch przypadkach napisy po polsku, reszta inskrypcji w języku niemieckim. źródło

Wracam przez Dzierżązną, małą wieś ale również ze swoją historią.

Na terenie wsi Dzierżązna została utworzona 7 grudnia 1942 filia obozu dla dzieci i młodzieży mieszczącego się w Łodzi, przy ulicy Przemysłowej. Obóz umiejscowiono na terenie dawnego majątku, który przejęły niemieckie władze. Do obozu sprowadzano wyłącznie dziewczęta, aby wykonywały prace na roli, a także zajmowały się dworkiem zamieszkanym przez Hansa Hienricha Fuge – organizatora i kierownika tego obozu. Jednorazowo w Dzierżązenj przebywało 150 dziewczynek. Obóz istniał do 1945 roku.

Po wojnie w majątku urządzono ośrodek kolonijny. W latach 60. z inicjatywy łódzkiej Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich we wsi przeprowadzono poszukiwania śladów po dawnym obozie. Na strychu domu, który w czasie okupacji zamieszkiwał jego kierownik odkryto m.in. zdjęcia obozu. Obecnie na terenie dworku znajduje się Gminny Ośrodek Szkoleniowo-Wypoczynkowy, a przy starej szkole głaz z pamiątkową tablicą poświęconą dzieciom pracującym w obozie. źródło

Przejeżdżając przez wieś, jej początki od strony Białej, można „podziwiać” nowo wybudowane domy. Mało powiedziane domy, toż pałace. I budowa, i utrzymanie muszą kosztować krocie. Do tego ich architektura nijak się ma do okolicy, zaryzykowałbym twierdzenie, że nie pasuje do jakiegokolwiek stylu w Polsce. Wyglądają jakby były przeniesione zza morza. Tu się zastanawiam, czy nie nie lepiej takiemu właścicielowi zainwestować w remont np takiej starej szkoły, zaadoptować na cele mieszkalne i mieszkać w budynku o wiele ładniejszym? Co się dzieje z architektami, że wymyślają takie „potworki”? Co z gminą, że pozwala (choć rozumiem, że zabronić nie może) na oderwane od krajobrazu budownictwo?

Droga dalej już mi znana. Przez Swędów powtórnie, do drogi DK1, na której ruch jak zwykle okrutny, by skręcić już bez pomyłki w Las Lućmierski.
Na chwilę jeszcze zatrzymuję się przy leśnej kapliczce.

Maj to i Nabożeństwa majowe, pewnie dlatego kapliczka ogniem świecy oświetlona.

Licznik rowerowej wycieczki pokazał 34km. Więcej zdjęć oczywiście w picasowej galerii – zapraszam.


Pokaż Biała 20-05-2012 na większej mapie
Daj znać znajomym o tym wpisie 🙂