Kazimierz, Malanów

17-08-2017r.

Po długiej nie obecności choć nie koniecznie na rowerze i korzystając z wolniejszej od pracy chwili jadę kolejny raz do Kazimierza i przy okazji do Malanowa.

Kazimierz mi na trasie troszkę z racji obowiązku. Po ostatnich mocnych wichurach sprawdzam czy cmentarny pomnik nie został uszkodzony. Teraz wiem, że nie musiałem się martwić. Spokojnie mogę kierować się w stronę Malanowa.

Z Kazimierza na zachód do Zdziechowa by odbić na północ w polną, szutrową drogę. Polecam, bo krajobrazy przeurocze, z dala od samochodowego hałasu, lekko i prosto do Malanowa.

Od razu przy wjeździe do wsi trafiam na przy dworkowy, mały staw. Od razu rzuca się w oczy kolista wyspa, na której

W 1985 roku zespół archeologów łódzkich pod kierunkiem Leszka Kajzera przeprowadził badania na kopcu położonym około 50 metrów od dworku. Jest to prawie okrągły obiekt o średnicy około 45 metrów, tworzący wyspę na niewielkim stawie. W toku badań stwierdzono, że na owym kopcu stał drewniany dwór na podmurówce – znany z inwentarza Malanowa z1870 roku. Była to obronna rezydencja szlachecka wzniesiona przez Malanowskich. Stał tu do przełomu XVII i XVIII wieku. źródło 

Ten opisywany na wielu stronach dwór, który stoi w parku to… nie ma go, parku też nie ma. Są ruiny, resztki ruin w gęstych zaroślach w totalnym bałaganie, pozostawianym przez ogniskujących nad stawem ludzi. Pełno butelek, zwożonych śmieci, takie wsiowe wysypisko. Żenada.

Naprawdę nie ma tu co oglądać i zwiedzać. Szkoda mojej drogi było do tego miejsca.

Powrót troszkę inną drogą. Przez Zgniłe Błoto, Grunwald, łódzki Teofilów. Jedyną korzyścią z dnia to radocha z jazdy rowerem przez naprawdę piękne okolice.

Troszkę więcej zdjęć w tym miejscu – zapraszam.