Niesułków Kolonia

21-05-2014r.

To był zupełny spontan, taki ze złości i dla odprężenia, dla odstresowania. Popołudniem. Plan, którego właściwie nie było, był taki by poszwendać się po Wiączyńskim Lesie. Z internetowych wyczytanek wiedziałem o starym „niby” bunkrze. Na jakiejś mapie znalazłem nawet jego położenie, więc … jadę.

A im większy spontan, tym lepiej zapada w pamięć.

Łódzki Park 3 Maja kolejny raz mi po drodze. I dobrze. Cień, chłód, wilgoci sporo, słońce dopieka dziś zdecydowanie więcej niż majowo. Z pośpiechu nie napełniłem butelki wodą, sklepy do tej pory i potem też, jakoś nie po drodze mi wypadały, a jak już, to drzwi zamknięte miały. Parkowy chłodek więc jak najbardziej wskazany był.

Który to już raz kręcę tymi samymi uliczkami? Dziś początek troszkę inny. Budowa Fabrycznego zmienia wiele. Ulica Wagonowa, ta nad samymi torami – rozjeżdżona, wypiaszczona i wybłocona ciężkim sprzętem budowlanym. Chwila na zatłoczonym asfalcie i niespodzianka. Widzę otwarte drzwi Kościoła p.w. św. Doroty i św. Jana Chrzciciela. No nareszcie… Wielokrotnie tu byłem, do dzisiaj nie udawało mi się wejść do środka.

IMG_4831

To najstarszy kościół w granicach dzisiejszej Łodzi. Choć pierwotnie wcale nie łódzki. Wg legendy, a może i nie legendy, w czasach króla Kazimierza Odnowiciela do Mileszek zawędrował pustelnik i pobudował tu pierwszą kaplicę. Z niej to powstał pierwszy, najpewniej malutki kościółek. Potem kilka pożarów się przytrafiło, wojen, przebudów, aż do dzisiejszego stanu, który zachował się od XVIIIw.

IMG_4827

Całość zbudowana w konstrukcji zrębowej, ale jest oszalowana. Z początkiem XIXw. dobudowano kruchtę, nad którą wznosi się wieża. Obok dzwonnica, zbudowana po ostatnim pożarze w 1766r.

IMG_4830

Wielkie, masywne drzwi prowadzą do kruchty. Tu od razu w oczy rzuca się sporych rozmiarów kamienna chrzcielnica…

IMG_4817

… i ukrzyżowany Chrystus – niesamowite wrażenie.

IMG_4826

Dalej wejść nie można. Dobre i tyle. Przez oszklone drzwi można ogarnąć całe wnętrze. Zawsze w drewnianych kościołach, przynajmniej w tych przeze mnie odwiedzonych, oszałamia zapach starego drewna, miły chłód, taki nadludzki spokój, gra kolorów i cieni. Nie palą się żadne lampy, słońce dociera jedynie przez małe okienka. Cisza.

Centralna część głównego ołtarza to płaskorzeźba Koronacji Najświętszej Marii Panny. Nie zachowała się Księga Cudów, w której notowane były udzielane łaski od r. 1665. Zaginęła w czasach II Wojny Światowej.

IMG_4816

Kto nie był w tym miejscu, kto nie oglądał wnętrza tego kościoła niech co rychlej nadrobi tę stratę, którą sam sobie czyni. I otoczenie kościoła nad wyraz zadbane, wiele tu takich smaczków, drobiazgów, niuansików czyniących miejsce wyjątkowym. Zdjęcia tego nie oddadzą, choć mogą zachęcić – tu już zapraszam do pełnej galerii zdjęć, link jak zwykle na dole strony.

IMG_4835

Dalej w drogę.

Ulicą Mileszki, na której zdaje się będzie układany asfalt. Wzdłuż budowanej autostrady, po żwirze, kamieniach, piachu do ul. Wiączyńskiej. Z tą autostradą coś niedobrego się dzieje. Dzisiejszy jej stan jest taki sam, jaki widziałem będąc tu z początkiem roku. Pewnie sprawdza się tu stara prawda, że jak nie wiadomo o co chodzi, to najprawdopodobniej o kasę. Tak czy siak krajobraz troszkę księżycowy.

IMG_4840

Za chwilkę wjazd do Lasu Wiączyńskiego. Wielokrotnie tu byłem, kilka ścieżek zjeździłem, nie mogę powiedzieć, że znam ten las. Dzisiaj chciałem spenetrować „niby” schron. „Niby”, bo jak wyczytałem, przeznaczenie zarośniętej budowli nie jest w pełni wyjaśnione. Główną alejo-drogą dojechałem pod tablice informacyjne Rezerwatu Przyrody „Wiączyń”. Mapa w rękę i … na mapie, za kilka kilometrów jest następny las, za nim Niesułków z kolejnym drewnianym kościołem. Wiedziałem o nim z relacji innego, łódzkiego cyklisty

IMG_4845

Jest czas, jest pogoda, są chęci, jest rower więc marsz na Moskwę – nie, nie, nie marsz i nie na tę Moskwę z r.41 ubiegłego wieku 😉 Choć i ta nasza, podłódzka Moskwa ma pewien związek ze swoją rosyjską imienniczką. Jak legenda nam podpowiada, niejaki Konstanty Plichta powróciwszy z wyprawy na Moskwę w 1612r. założył wieś o tej samej nazwie, a we dworze, do czasu jego spalenia, była siedziba jego rodu, . Potem Plichtowie przenieśli się do bliskich Byszew. Chyba to jednak legenda, bo wieś Moskwa datowana jest w archiwach już kilka stuleci wcześniej.

IMG_4850

Przez naprawdę ładne okolice asfalt prowadzi. Maj ma swoje uroki. Zieleń jest niesamowicie soczysta, słońce coraz ostrzejsze. Gra cieni, rzucanych przez poboczne drzewa, dopełnia wrażenia. Pod kołami droga szybko umyka. Upał tak bardzo nie dokucza gdy rowerowy wiaterek przewiewa. Przez Buczek do Janinowa. Nie sposób przeoczyć wjazdu obok zabudowań leśnictwa. To do Lasu Janinowskiego się kierowałem.

Powołany w 2000 roku rezerwat, obejmuje obszar lasu o powierzchni 41,66 ha w uroczysku Janinów (Nadleśnictwo Brzeziny). Celem ochrony jest zachowanie fragmentu lasu bukowo-dębowo-sosnowego z kompleksem interesujących form geomorfologicznych tj. poerozyjnych, suchych parowów, charakterystycznych dla strefy krawędziowej Wzniesień Łódzkich. Są one skierowane ku północy i mają liczne rozgałęzienia. Posiadają głębokość do 8 m i szerokości do 50 m. Łączna ich długość wynosi 2,5 km. Na dnie parowów leżą głazy, których średnice nierzadko przekraczają 2,00 m, a na krawędziach rosną potężne buki. źródło

Duży parking, cały w słońcu. Chowam się w cieniu, pod pierwszymi drzewami ściany lasu. Hałas. Normalnie jeden wielki ptasi hałas. Jakby wszystkie leśne skrzydlaki chciały naraz zakomunikować swoją obecność. Chwila na malutki, bananowy popas, na spojrzenie w mapę. Jest czarny szlak. Prowadzi przez cały las i jak widzę, doprowadzi mnie do samego Niesułkowa. I o to chodzi.

IMG_4855

Czarny szlak rowerowy zaczyna się w Lesie Łagiewnickim i tam też się kończy. Tu przejechałem tylko jego fragment. Różne źródła opisują go jako jeden z najatrakcyjniejszych szlaków jakie znajdują się na terenie Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich. Nie mylą się. Najpierw przejazd przez las, potem jego brzegiem to uczta dla oczu. Złota jesień musi tu jeszcze bardziej urzekać. Nie ma mocnych, wrócę tu, na bank.

IMG_4857

IMG_4865

Przed samym wjazdem do Niesułkowa Kolonii, ale już za tablicą informacyjną o miejscowości, zatrzymuję się w przydrożnym barze na Colę i wypełnienie butelki kranówką, niestety, niezbyt smaczną. Chyba pierwszy raz się spotkałem z tym, że w barowej chłodziarce nie ma mineralnej, mało, w ogóle nie ma butelkowanej wody. Miła obsługa rekompensuje straty, ale nią pragnienia nie ugasiłem. Ech.

Jeszcze kilkaset metrów i dojeżdżam do niesułkowskiego, drewnianego kościoła p.w. św. Wojciecha. Oczywiście drzwi zamknięte. Rundka więc na_o_koło i kieruję się nad Mrożycę. Na mapie mam zaznaczony stary młyn. Tylko na mapie, bo jak się dowiaduję od przechodnia, został rozebrany i teren jest prywatną własnością bez możliwości dostępu. Kilka zdjęć i wracam pod kościół, a tam właśnie drzwi się otwierają na wieczorne, majowe nabożeństwo. Wejdę i ja 🙂

IMG_4882

Dookoła kamienny mur. Modrzewiem pachnie. Z niego, pod koniec XVIIIw. zabytek zbudowano, na zrąb i oszalowano. Potem, już w początkach XXw. dobudowano murowaną zakrystię i skarbczyk oraz, przedłużając kościółek, kruchtę i miejsce na chór. Wewnątrz, zanim światła się zapaliły, kolorowy półmrok, chłód, zapach kadzidła. Piękny ołtarz z Matką Boską Szkaplerzną z Dzieciątkiem w centrum, ze świętymi Stanisławem i Wojciechem po bokach. Są i boczne ołtarze, św. Wojciecha i drugi z obrazem Chrystusa Jezu ufam Tobie znany z kultu bł. siostry Faustyny. Na ścianach wiszą płaskorzeźby obrazujące drogę krzyżową. Jeszcze chwila dla oka i ducha, i wychodzę. Nie chcę przeszkadzać w nabożeństwie, czas też zaczyna troszkę poganiać

IMG_4906

Ponownie trzeba mapę rozwinąć. Tym razem zabrałem okulary – cóż, latka uciekają, zdaje się szybciej niż moja jazda na rowerze 😉 Jakoś nie umiem korzystać z map zapisanych w telefonie czy jakimś tablecie. Tu akurat korzystam z mapki dołączonej kiedyś do jednej z łódzkich, codziennych gazet. Choć papier mierny, podatny na przedarcia, to treść całkiem zadowalająca. Nie bawi mnie wracanie tą samą trasą, choć czasami takie powtórki przynoszą ciekawe, nowe odkrycia.

Trzeba jechać dalej. Decyduję się na drogę przez Lipkę, Sierżnię, Stare Skoszewy, Boginię, Borchówkę, od północy minę Kopankę i Wódkę by ulicą Jana i Cecylii dojechać do DK nr 1, a stąd przez Łagiewniki na Bałuty.

No właśnie po chwili wyjazdu z Niesułkowa trafiam w Lipce na Starokatolicki Kościół Mariawitów p.w. Matki Boskiej Szkaplerznej i św. Wojciecha. Brzmi podobnie, znajomo do odwiedzonego chwilę wcześniej kościółka? I zapewne nie jest to przypadek. Tutejsza parafia odłączyła się od niesułkowej i opowiedziała się za Mariawityzmem. Sporo ciekawych wiadomości o kościele, parafii i Mariawityzmie możemy znaleźć na parafialnej stronie. Dodam jedynie tutaj, że sam kościół powstał na początku XXw. a jego budowa zajęła jedynie dwa lata (!).

IMG_4917

Wszędzie ład i porządek. Kolorowo i kwieciście. Bez problemu mogę wejść do kruchty. Wnętrze robi wrażenie przestronnością. Pięknie zdobiona kolumnada wyraźnie dzieli kościół na trzy nawy. Wszystko wygląda na wyjątkowo zadbane, jakby dopiero odbył się tu remont. Tylko pozazdrościć. W czasach I Wojny Światowej część wnętrza uległa spaleniu, wieża i dach zostały zburzone. Stał tu też drewniany dom parafialny-plebania. Rozebrany i przeniesiony został do skansenu w Nagawkach. Jak wyglądał można zobaczyć na blogu kolejnego, łódzkiego cyklisty – polecam.

IMG_4920

Nie marudzę, a chciałoby się dłużej oczy pocieszać. Trzeba kręcić dalej. Nawierzchnie naszych asfaltowych dróg … wiadomo. Rekompensatą są krajobrazy PKWŁ, zacienione szpalerem drzew drogi, odwiedzane miejsca. Nie raz zdjęcia robiłem w czasie jazdy z ręki (ileż tego potem w koszu wylądowało) by uchwycić takie chwile. To nie to. Trzeba tam, tu być.

IMG_4926

 

IMG_4927

Szczęście dziś dopisywało, pogoda aż nadto. Tak lubię ;). Ani krótka, ani długa rowerowa wycieczka, na jedno popołudnie i bez marudzenia. Na taką trasę można też przeznaczyć cały dzień i nadal nie będzie nudno.

Życie jest jak pudełko czekoladek – nigdy nie wiesz, co ci się trafi.

I oczywiście zapraszam do pełnej galerii zdjęć.

 

Daj znać znajomym o tym wpisie 🙂