Nowy napęd rowerowy

Koga Miyata

I nadszedł dzień gdy ostatecznie trzeba było podjąć wyzwanie i sprawić cały nowy napęd rowerowy dla mojej Kogi Miyata. Pewnie mogłem się jeszcze pomęczyć, pewnie pojeździłbym jeszcze do wiosny ale te zgrzyty, przeskakiwania łańcucha, brudna przerzutka, której kółka nie dały się odkręcić i porządnie wybłyszczyć, świadomość o słabości łańcucha, który pobił chyba wszelkie rekordy żywotności i ta korba, której kilku zębów brakowało.

Generalnie wszystko poza korbą  i kasetą suportu oparte na firmie Sram. Dlaczego? Sram zdecydowanie lepiej się sprawuje, pewnie, że to moje zdanie ale podpieram je jazdą także na napędzie opartym na osprzęcie f-my Shimano i oczywiście wielu rozmów, lektur i opinii serwisantów.

Nowy napęd to: 

  • Korba Shimano 48x36x26
  • Kaseta suportu Shimano Octalink 68/126
  • Kaseta Sram PG-950 9 rzędów, 11-32
  • Przerzutka przednia Sram X-5 3×9
  • Przerzutka tylna Sram X-5, długi wózek, 9 biegów
  • Dźwignia przerzutki tylnej Sram X-9 , 9 rzędów
  • Łańcuch Sram PC-951
  • Linki, pancerze i inne drobiazgi

Jak widać typowe zestawienie dla roweru trekkingowo-crossowego. Nie kombinowałem. Najsłabszym elementem wydaje się tu łańcuch, ma niezbyt pochlebne opinie, przekonam się sam.

IMAG0593

P1100672

P1100675

P1100671

P1100668

Pierwsze wrażenia z jazdy 

Do tej pory na nowym napędzie zrobiłem krótką wycieczkę. Wszystko ładnie pracuje, serwis się spisał (jakby co, to zainteresowanym podpowiem adres). Biegi bez problemów znajdują swoje miejsce. Nowa manetka bardzo dobrze współpracuje z przerzutką, bez zbędnej zwłoki. Nie oszczędzałem, kręciłem ile mogłem, test wypadł bardzo pozytywnie.  Duża różnica na plus dzięki dodatkowym, dwóm zębatkom w tylnej kasecie. Więcej możliwości przełożeń, większy komfort jazdy.  Korba większa niż dotychczasowa więc bardziej twardo, ale i szybciej (choć i tak wolno).

Jakieś sugestie? Chętnie poczytam opinie.