Porszewice, cz. I

11-09-2011r.

Krótka wycieczka, a jednak na dwa popołudnia się rozłożyła. Kierowałem się tak by zwiedzić Uroczysko Porszewice. Ale po kolei.

Początek drogą już swego czasu przejechaną i opisaną w wycieczce do Kazimierza, z końca maja tego roku. Tym razem nie skręciłem na Okołowice, a wzdłuż plantacji energetycznej wierzby prosto przez las, pola, kierowałem się do DK 71 na Świątniki.

Pogoda dopisywała wyśmienicie. Wrześniowy upał. Asfaltem w kierunku Pabianic dojeżdżam do Górki Pabianickiej…

… by na widocznym z daleka wzgórzu zwiedzić neogotycki kościół św. Marcina z XIXw.

 

Skromnie, czysto, cicho, przyjemnie. O historii kościoła można przeczytać na tablicy w kościele. Polecam też tekst z linku powyżej o „Parafii na Wysokiej Górze”.

Wracam na drogę 71, by znowu przez Świątniki już do Porszewic dojechać. Szutrowa droga przez las prowadzi do letniego dworku-willi z 1912r. łódzkiego fabrykanta, R. Steinerta. Dziś to własność prywatna. W remoncie. Tu parę cytatów:

Uroczysko Porszewice to miejsce położone na obrzeżach Łodzi, jednej z największych aglomeracji miejskich w Polsce. Formalnie znajduje się na ternie Lasów Państwowych w Nadleśnictwie Grotniki. To cześć starych drzewostanów mieszanych (sosna zwyczajna, lipa drobnolistna, wiąz i dąb szypułkowy, klon, jawor, buk) stanowiących strefę ochrony widokowej i ekologicznej założenia parkowo-willowego z początku XX wieku o powierzchni 31 ha. Założenie to jest wpisane do rejestru zabytków. Drzewostany Lasów Państwowych przenikają się tutaj ze zdziczałym parkiem powstałym około 100 lat temu, tworząc jednolitą całość. Na terenie dawnego parku znajdują się w rozproszeniu drewniane i murowane wille o urokliwych nazwach, w tym willa-dworek łódzkiego fabrykanta R. Steinerta. Do największej drewnianej willi o nazwie „Lipy”, prowadzi od drogi krajowej, od XIX w. drewnianej kuźni, pomnikowa aleja lipowa. Na terenie dawnego parku wśród starych drzew gatunków rodzimych znajduje się wiele gatunków drzew obcego pochodzenia, stanowiących obecnie cenne okazy dendrologiczne. W oparciu o najcenniejsze fragmenty wyznaczono w terenie ścieżkę imienia Międzynarodowego Roku Lasów 2011…

…Trzy drewniane wille letniskowe z okresu międzywojennego wybudowane przez łódzkich fabrykantów pochodzenia niemieckiego. Posiadają elementy ozdób secesyjnych. Po II wojnie światowej adoptowane na potrzeby Państwowego Domu Dziecka dla sierot po czasach okupacji hitlerowskiej. Do 1960 roku jedynym środkiem lokomocji, którym dowożono żywność, dzieci do lekarza, wszystkie artykuły potrzebne do funkcjonowania placówki był zaprzęg konny. Ponieważ wille stoją w rozproszeniu, w celu lepszej orientacji dzieci nadały im wdzięczne nazwy. Największa i najlepiej zachowana („Lipy”) z ciekawym podjazdem i krużgankiem jest obecnie w zarządzie wspólnoty mieszkaniowej, pozostałe („Jaskółka” i „Jutrzenka” i „Orlęta”) są własnością prywatną. „Zgoda” należy do Państwowego Domu Dziecka.

letnia willa R. Steinerta

I tu garść informacji ze strony o łódzkich zabytkach

Steinertowie należeli do jednego z najstarszych rodów fabrykanckich Łodzi. Już w 1829 r. Karol Gottlob Steinert z synem Karolem Gottliebem (jr.) przybyli z Chemnitz Saksonii, a w latach 30. XIX w. uruchomili swój zakład na posesji przy ul. Piotrkowskiej, blisko ul. św. Emilii (obecnie ul. W. Tymienieckiego), na terenie posiadeł wodno-fabrycznych. Tutaj, w 1839 r. stanął parterowy obszerny, typowy dla pierwszego etapu uprzemysłowienia Łodzi dom w którym było mieszkanie i warsztaty (rozebrany w końcu lat 60. XX w.). W kilka lat później powstał mniejszy dom warsztatowy – typowy dla kolejnego okresu, parterowy budynek nakryty dwuspadowym dachem naczółkowym (obecnie stojący pod numerem 274). Później, w latach 50. XIX w. głębi posesji wybudowany przez Adolfa Konrada Steinerta większy budynek fabryczny otwierał nowy okres w rozwoju firmy. Steinertowie budowali swoją fortunę powoli, z niejakim mozołem, przez\cztery pokolenia. Dowodem rosnącej zamożności rodziny był pałacyk o eleganckiej renesansowej formie wybudowany kilkadziesiąt metrów obok, w 1891 r. Kopia projektu tego pałacu ma podpis architekta miejskiego Franciszka Chełmińskiego. Zwieńczeniem fortuny reprezentujących kolejne pokolenie Steinertów – braci Emila i Karola (a w 1908 r. mieli oni po pół miliona rubli) stała się nowa rezydencja wybudowana przy ul. Piotrkowskiej nr 272 ab.

Na fasadzie zabytkowej willi w porszewickim uroczysku zachował się chyba znamienny dla rodziny Steinertów napis „Ora et Labora” czyli „Módl się i pracuj”.

Czas mnie poganiał. Wracam podobną drogą. Obok łódzkiej GOŚ-ki…

… i przez Park na Zdrowiu, którego równo przystrzyżone trawniki przypomniały o Nieborowskim ogrodzie.

Przez Bałuty na bliski Widzew. Licznik pokazał 43km.


Pokaż Porszewice 11-09-2011r. na większej mapie

Po tygodniu przejechałem podobną trasę. Chciałem dokładniej zwiedzić Porszewickie Uroczysko.

Więcej zdjęć w galerii

Daj znać znajomym o tym wpisie 🙂