Sereczyn k. Pabianic

20-05-2012r.

Kolejna wycieczka z cyklu niedzielno krótkich. Wykombinowana na szybko. Miejsce by dojechać akurat do Sereczyna znalazłem w sieci. Miały być rybne stawy, ładna okolica i dobre jedzonko – oczywiście z rybą w roli głównej.

Trójkową ekipą ruszamy drogą już dobrze znaną. Przez łódzką Retkinię, obok GOŚki do porszewickiego lasu. Aura dopisuje, to i na drodze liczni cykliści i biegacze. Nad Nerem, chyba już tradycyjny, postój. Można powiedzieć, że tu dopiero kończy się miasto 🙂

postój nad Nerem

Porszewicki Las daje ochłodę ale i piach pod kołami. Czasami więc trzeba bicykle przepchnąć.

przez porszewicki las

Dojeżdżamy do DK71 W Świątnikach by, już asfaltem, wjechać do Górki Pabianickiej.

Górka Pabianicka, wjazd drogą DK71

Skręcamy w kierunku wzgórza z neogotyckim kościołem pw. św. Marcina. Już tu byłem, opis więc pominę i odsyłam do wycieczkowej strony z 2011r. do Porszewic. Nie wchodzimy do środka. Trwają właśnie przygotowania do pierwszokomunijnych uroczystości. Na tyłach kościoła chwilę spędzamy na m.in. małej, fotograficznej sesji 😉

Górka Pabianicka, kościół św. Marcina

sesja w Górce Pabianickiej

Dalej to już Pabianice. Niestety, musieliśmy przejechać niemal przez całe miasto, z pn na pd. Dobrze, że choć ruch samochodowy nie był wielki. Oddechu dodaje wjazd do pabianickiego lasu.

Las Pabianicki, mapa

W cieniu, w chłodzie jedzie się bardzo przyjemnie…

droga z Pabianic do Sereczyna

… szybko więc dojeżdżamy do celu podróży, czyli do Rybackiej Osady W Sereczynie

stawy w Sereczynie

stawy w Osadzie Rybackiej

W licznych, drewnianych, stylowych domkach są niewielkie sale restauracyjne, rybny sklepik, miejsce gdzie można obiad czy mały posiłek zamówić.

domki w Osadzie

domki w Osadzie Rybackiej

parasole

Korzystamy i my. Zajmujemy miejsce pod parasolami. Domki zarezerwowane na okolicznościowe przyjęcia z okazji dziecięcej Pierwszej Komunii. Po chwili, oprócz gorącej kawy, czekolady przed nami ladują m.in. takie rusztowe pstrągi 🙂

pstrąg prosto z rusztu

Posileni, napojeni, ruszamy dalej. Jeszcze tylko ostatni rzut okiem z drogi na Osadę i …

Osada Rybacka W Sereczynie

… kręcimy dalej.

w drodze z Sereczyna do Łodzi

Przez Czyżeminek, Prawdę, Guzew, Gospodarz i Starą Gadkę kierujemy się na Las Popioły.

stare wille w Rudzie Pabianickiej

Tu, kręcąc zacienionymi uliczkami podziwialiśmy liczne, stare, po fabrykanckie, letnie wille. Trzeba będzie tu kiedyś wrócić i zwiedzić okolicę troszkę dokładniej. Tym bardziej, że lektura sieciowych opisów Rudzkiego Lasu zachęca bardzo do ponownej wizyty.

W obrębie ulic, Granicznej i Paradnej, troszkę gubimy się w licznych, bliźniaczych niemal, osiedlowych uliczkach. Wkrótce dojeżdżamy do Stawów Jana. Zrobił się niemal upał. Ludzi sporo, plażują, odważniejsi zażywają kąpieli. Chłoniemy wilgotny wiaterek od stawów

Stawy Jana

Stąd już bez przeszkód wracamy.

Super spędzony czas. Rodzinnie. Pogoda zawodu nie sprawiła. Zaliczone fajne miejsce, pomysły na kolejne, bliskie, rowerowo-fotograficzne eksploracje.

przbieg trasy

Jak widać, bardzo przyjemnie wykręciliśmy 60km 🙂

Tradycyjnie już zapraszam do pełnej galerii zdjęć. Tym razem jednak w nieco innym miejscu. Wydaje mi się, że Flickr prezentuje zdjęcia troszkę lepiej – może to moje subiektywne odczucie? Jak wygląda to na Waszych monitorach, w Waszej ocenie?

Daj znać znajomym o tym wpisie 🙂