Spała, Inowłódz, Zalew Sulejowski

03.10.2010r.

Kolejne rowerowanie. Jedna z najciekawszych, moich wycieczek w okolice. Wyjazd wczesnym rankiem. Rozpoczynam od Dworca Fabrycznego i jadę pociągiem do Tomaszowa Mazowieckiego. Szkoda mi czasu na turlanie się po mieście. O 7,30 jestem już w Tomaszowie i ruszam już na kołach w kierunku Spały. Ranek chłodny, ale słonecznie. Z miasta, ścieżką rowerową, przez las można dojechać do samej Spały. Droga dobra, szybka, chłód wzmaga tempo więc w pół godzinki dojeżdżam. Wszystko jeszcze pozamykane, nie ma gdzie napić się ciepłej herbaty, więc kieruję się pod posąg…

żubr

bo nie sfocić żubra w Spale to tak jak być w Moskwie i nie odwiedzić Lenina 🙂

Stąd już krok na most na rzece Pilica i poranny widok na rzekę

Pilica

Na placu w centrum miejscowości odbywał się targ staroci. Czegóż tam nie było, za to ceny… z kosmosu.

pchli targ

Po więcej wiadomości odsyłam na stronę www.spala.pl/ Jest co poczytać i warto, bo miejscowość interesująca. Jadę dalej, do Konewki, by zwiedzić bunkry kolejowe z okresu II Wojny Światowej. Nie dane mi to jednak, jestem zbyt wcześnie, o całą godzinę. Zwiedzanie możliwe od 10.00 – nie czekam, szkoda mi czasu.

bunkry w Konewce

Kieruję się do Inowłodza, a po drodze

rzeczka

mały przełomik na rzeczce Gać i chwilę dalej, na drodze Konewka – Królowa Wola, znajduje się punkt edukacyjny, z którego możemy się dowiedzieć, o której godzinie ptaki rozpoczynają swoje, leśne trele 🙂

tablica

Inowłódz. Tu po więcej wiadomości odsyłam na stronę www.zamkipolskie.com Miejscowość z bardzo wiekową historią. Najpierw kieruję się do ruin zamku Kazimierza Wielkiego. Obecnie trwają tam prace zdaje się, budowlano – konserwatorskie. Na wcześniejszych zdjęciach, jakie znalazłem w sieci nie ma wieży, którą sfotografowałem.

zamek w Inowłodzu

Dalej wzgórze z Kościołem św. Idziego, jednym z najstarszych w Polsce. Na podanej wcześniej stronie można obejrzeć zdjęcia. Niestety, sam zapomniałem włożyć do aparatu kartę pamięci i możliwości fotografowania miałem baaardzo ograniczone. Jak opisuje Gall Anonim w swoich kronikach to właśnie wstwiennictwu św. Idziego przypisuje się cud poczęcia Kaziemierza Wielkiego przez Judytę, żonę Władysława Hermana, króla Polski w latach 1079-1102. Owa legenda jest zapisana na dwóch kawałach drzewa, stylizowanych na kamienne tablice z dwunastoma przykazaniami i ustawiona na dziedzińcu kościółka. Obok jest i pomnik z królem Władysławem Hermanem i stojącym obok małym Kazimierzem. Z samego wzgórza ogląda sie wspaniałą panoramę okolic.

panorama, Inowłódz

Czas płynie dalej więc w drogę. Ruszam przez Brzustów, Sługocice i leśnym, przepięknym skrótem do Smardzewic. Po drodze, w lesie jest Ośrodek Hodowli Żubrów, który zwiedzam. Pierwszy raz nadaża mi się widzieć żubry, korzystam więc. Są trzy sztuki i mały cielak 🙂

żubr

Stąd już krok do zapory wodnej w Smardzewicach. Sama zapora na Pilicy ma 1200m długości i 16m wysokości. Robi wrażenie. Widoki, wiatr – nie zapomniane. Sam Zalew Sulejowski zwany jest łódzkim morzem 🙂

zapora w Smardzewicach

Teraz kieruję się już w drogę do Piotrkowa Trybunalskiego. Jadę przez Borki, Swolszewice, Adamów, przez lasy, wieś Koło by ok. 15.00 znaleźć się na dworcu PKP. Do tego miejsca nie mam coś szczęścia. Zostało mi ok. 5 minut do odjazdu pociągu, a bileterka w kasie nie wie jak wypisać mi bilet, bo nie zna pociągu z Koluszek do Łodzi i odsyła mnie do informacji. Gdy wracam z info do kas na peron wjeżdża pociąg, wsiadam więc bez biletu do ostatniego wagonu. Okazuje się to pośpieszny. Konduktor nie odwiedza mnie i tym sposobem za free jestem w Koluszkach by po kwadransie oczekiwania złapać pociąg relacji Warszawa – Łódź Fabryczna.

Pogoda dopisała, słonecznie, październikowy chłodek rzeźwił. Wiatr jednak przez większość czasu wiał mi w koła od przodu i … ale co tam. Ogółem, bardzo udanie przejechałem 81km.


Pokaż 03-10-2010 na większej mapie