Leźnica kolejny raz na kołach

zalew w leźnicy

28-08-2016r. Nie pamiętam już który to raz Leźnica mi celem podróży na rowerowych kołach. Tym razem na czterech, jedziemy we dwójkę. Dystans nie był za bogaty, za to droga „do” odmienna i fragmentem zupełnie mi nie znana. Ruszamy z letniego siedliska w Grotnikach troszkę przed południem. Gorąc okrutny, słońce dopieka czyli pogoda wymarzona na wizytę…

Continue reading →

Kazimierz

27-09-2015 Częsty kierunek. Obowiązki tak mają do siebie. Choć faktycznie gdy pomysłów brak to zawsze jakiś się znajdzie 😉 Tym razem drogę wybrałem troszkę inną, tak w jedną jak i drugą stronę. Troszkę się pokryły, ale to w granicach miasta, które właściwie z każdym mijającym samochodem troszkę się zmienia. Fajnie się jeździ miastem po takich…

Continue reading →

Meandry Bzury, młyny, Radzibórz, Tkaczewska Góra, Nowomłyny

04-07-2015r. Słyszeliście kiedyś jak pszczoły szaleją w świeżych, lipowych kwiatach? Istne owadzie wariactwo. Koniec czerwca i niemal cały lipiec w w takiej lipowej alei to dla nich raj. Zajrzyjcie tu koniecznie, najlepiej późniejszym popołudniem by posłuchać tego gwaru. Grotnicką, lipową aleją rozpocząłem późną wycieczkę. Upał i jakieś inne przeszkody nie przyzwoliły na wcześniejszy wyjazd. Z…

Continue reading →

Las Pobłociszewski

W przeziębieniu, z katarem po pachy też da się jechać. Zapowiadana super rowerowa pogoda nie pozwoliła w domu usiedzieć. Niedzielne obowiązki najpierw objeżdżone i potem trzeba się przeturlać przez całe miasto by przez łódzką Retkinię, skrótem półleśnym, ulubionym mostkiem na Nerze czmychnąć w kierunku Gorzewa. Ileż to już zdjęć mam z tego miejsca. Brakuje mi…

Continue reading →

Mikołajewice, Wodzierady, cyklogrobbing i spotkania rowerowe

11-11-2014r. Kolejny raz przyszło mi jechać tymi samymi ścieżkami. Na dzisiejszy dzień jako główny cel obrane miałem zwiedzanie dwóch starych, ewangelickich cmentarzy. Gdybym był bardziej ciekawski i zapewne dokładny w studiowaniu map to zajechałbym do dzisiejszych celów już podczas wycieczki do Wymysłowa Piaski. Nie ma jednak tego złego… dziś dzień wolny… Pogoda początkowo niezbyt zachęca…

Continue reading →

Aleksandrów Łódzki

18-05-2012r. Setki razy przejeżdżałem przez Aleksandrów Łódzki samochodem. Rowerem, co najmniej, kilkukrotnie. Do tej pory jakoś nie przyszło do głowy by chwilę tu spędzić, coś zauważyć. Tym razem, przy okazji konieczności załatwienia sprawy, której to nasz ukochany ZUS załatwić nie potrafił, zatrzymałem się w miasteczku, wcześniej sprawdziwszy w sieci, czym warto się zainteresować. Pogoda sprzyja…

Continue reading →