Kazimierz

27-09-2015 Częsty kierunek. Obowiązki tak mają do siebie. Choć faktycznie gdy pomysłów brak to zawsze jakiś się znajdzie 😉 Tym razem drogę wybrałem troszkę inną, tak w jedną jak i drugą stronę. Troszkę się pokryły, ale to w granicach miasta, które właściwie z każdym mijającym samochodem troszkę się zmienia. Fajnie się jeździ miastem po takich…

Continue reading →

Skansen Wsi Łęczyckiej czyli Kwiatkówek i Tum

14-06-2015r. Piękna, przedpołudniowa niedziela. Jeszcze wczorajszego wieczora zastanawiałem się nad wyborem małej, rowerowej wyprawki. Ślęczałem nad mapą okolic Grotnik i przypomniał mi się Kwiatkówek z tamtejszym skansenem. Gdy ostatnim razem byłem na trasie Łęczyca-Tum, Chłopskiej Zagrody jeszcze nie było. Jednak by nie była to trasa zupełnie podobna do wcześniejszych wybrałem troszkę inny powrót. Właściwie to…

Continue reading →

Ldzań czyli listopadowy rower

15-11-2014r. Chwila niemal po poprzedniej wycieczce – z rowerowej aury trzeba korzystać, to już zima przecie, a ta zapowiada się całkiem łaskawie. Właściwie to głównym motywem wyprawki był kolejny cyklogrobbing, tym razem związany z I Wojną Światową. Chciałem spojrzeć na oficerską, pojedynczą mogiłę na katolickim cmentarzu w Dobroniu. Jak to się stało, że w dzisiejszym…

Continue reading →

Lutomiersk

28-12-2013r. Zima? Jaka zima? W tym roku odwołano tę porę. W tym roku rowerowy sezon ma się jak „never ending story”. Grudzień wygląda jak wczesna wiosna, ciepły jak środkowa jesień. Dni między-świąteczne. Z okazji trzeba korzystać i spalić wolne od pracy obżarstwo. Aura, czas, nastrój… wszystko wręcz zaprasza na krótką, no może troszkę dłuższą, rowerową…

Continue reading →

Biała k. Zgierza

20-05-2012r. Przedpołudniem i wcale nie wczesnym. Znowu upał. Kierunek obrany, droga z możliwie najkrótszych bo, jak zwykle tradycyjnie, czasu brakuje. Raz już te rejony odwiedzałem. Wtedy przez Białą praktycznie tylko przejechaliśmy. Za to, po-wycieczkowa lektura niniejszym wyjazdem zaowocowała 🙂 Tym razem początek nie w Łodzi, a w Grotnikach. Dobrze znaną drogą (i tu się mylę)…

Continue reading →