Deszczowy rower czyli po co się jeździ w deszczu?

20-09-2015r. Do tego dnia to właściwie znałem tylko typowe odpowiedzi, pewnie przez brak konkretnego doświadczenia. Taką rowerową jazdę można sobie tłumaczyć jakimś stałym cyklem treningowym, wielodniową podróżą na wyprawie gdy dni zaczyna brakować, chmurą nagłą, itp. Tym razem sam sobie dałem poznać inny powód – że niezbyt typowy? Daj znać znajomym o tym wpisie 🙂

Continue reading →

Podlasie

11/16-08-2014r. Planowaliśmy i planowaliśmy, i… plany zmieniliśmy. Że jedziemy, że w tym, a nie innym czasie – nie zmieniło się. Jedynie rejon podróży przewróciły wydarzenia nie od nas zależne. W ostanich dwóch, przedwyjazdowych tygodniach mapy więc zmieniliśmy i na nich palcem, całkiem niedokładnie, trasę nową obraliśmy. Kilka jeszcze sprawdzeń odległości w internecie, poprawka na punkt…

Continue reading →