Kazimierz, Malanów

17-08-2017r. Po długiej nie obecności choć nie koniecznie na rowerze i korzystając z wolniejszej od pracy chwili jadę kolejny raz do Kazimierza i przy okazji do Malanowa. Kazimierz mi na trasie troszkę z racji obowiązku. Po ostatnich mocnych wichurach sprawdzam czy cmentarny pomnik nie został uszkodzony. Teraz wiem, że nie musiałem się martwić. Spokojnie mogę…

Continue reading →

Tum, Świnice Warckie, letni czas pielgrzymek

Tum, Świnice Warckie

07-08-2016 Niecały miesiąc temu zostały uroczyście wprowadzone do tumskiej Archikolegiaty relikwie św. Aleksego. I to był główny cel mojej podróży, a to co potem nastąpiło to… Ale po kolei. Lekkim przedpołudniem Koga już czekała. Poprzedniego wieczora napęd wyczyszczony i naoliwiony, tylko jechać. Ozorków zostawiam z boku, jadę przez Parzęczew, Solcę. Nie jest to najciekawsza droga…

Continue reading →

Przez Zgniłe Błoto do Bełdowa

02-08-2015r. Upał, słońce pali i daje popalić tego lata. By złapać troszkę wiatru, chwilę po południowej godzinie ruszam na krótką wycieczkę. Wyjeżdżam z działkowych ulic i wpadam między pola. Wolniej zdecydowanie ale spokój i cisza. Pierwszy raz widzę – spłoszyłem i chwilę jechałem, goniłem dudka. Piękne ptaszysko 🙂 Najpierw Jedlicze, potem to samo tylko z…

Continue reading →

Dworek Kloczkowskich, czyli Las Wiączyński raz kolejny

25-06-2015r. Przy okazji odstawienia czterokołowca do jakiejś drobnej naprawy miałem okazję wracać do domu rowerem. Stąd dwa kroki tylko, czemu więc nie zajechać kolejny raz do wiączyńskiego lasu i wreszczie odnaleźć miejsce, w którym jeszcze nie byłem? Dworek Kloczkowskich stał się więc celem krótkiej, popołudniowej ekskursy. Miejsce oczytane, na mapie kilkakrotnie palcem i komputerową myszką…

Continue reading →

Dzień pierwszy, do Lichenia Starego.

02/03-05-2015r. Pomysł wyprawki leżał w szufladzie od jesieni ubiegłego roku. Nie moja ta szuflada a latorośli (co już podrosła zbyt wyraźnie), która w plan harcerski rowerowy Licheń sobie wpisała, a mnie przecież do takich wybryków szczególnie zachęcać nie trzeba. Mijały miesiące, czas jakoś nie pozwalał na realizację, a kiedy już przyszedł ten moment, ta chwila……

Continue reading →

Silne Błota

29-06-2014r. Od dawna cel podróży wisiał na googlowej mapie. Internetowa jednak nie jest wystarczająco dokładna, brak w niej wielu dróg, szczególnie tych gruntowych dlatego szczegóły trasy zawsze dopracowuję na papierowej wersji. Po tych między polnych, leśnych, szutrowych drożynach też da się pomykać, choć i zbłądzić całkiem łatwo, i czasowo wolniej, i czasami przejazd polega na…

Continue reading →

Nakielnica

08-07-2012r. Przedpołudniowa,okrutnie upalna niedziela. Na krótką ekskursę ruszam z Grotnik. Przez sąsiadujące Ustronie, lasem w kierunku drogi Aleksandrów – Parzęczew. Trochę chłodu daje przepływająca tu Bzura i właśnie wzdłuż niej, przecinając drogę, jadę i często prowadzę rower. Miejsca urokliwe, wynagradzają niewygodną do jazdy ścieżkę.   Po drodze natrafiam na zdaje się nieczynne już wyrobisko piasku,…

Continue reading →