Tum, Świnice Warckie, letni czas pielgrzymek

Tum, Świnice Warckie

07-08-2016 Niecały miesiąc temu zostały uroczyście wprowadzone do tumskiej Archikolegiaty relikwie św. Aleksego. I to był główny cel mojej podróży, a to co potem nastąpiło to… Ale po kolei. Lekkim przedpołudniem Koga już czekała. Poprzedniego wieczora napęd wyczyszczony i naoliwiony, tylko jechać. Ozorków zostawiam z boku, jadę przez Parzęczew, Solcę. Nie jest to najciekawsza droga…

Continue reading →

Piątek, Gieczno, takie rowerowe kółeczko.

Piątek

24-07-2016r. Piątek i Gieczno czyli posadziłem w końcu cztery litery na rowerowym siodełku. Była czysta przyjemność z jazdy, troszkę potu, rowerowej opalenizny, troszkę zwiedzania czyli takie całkiem przyjemne rowerowe kółeczko ze startem i metą w Grotnikach. Miało być zdecydowanie dalej, planowałem, wczytywałem się, ekranowy kursor po kilku mapach śmigał… Noc jednak była zbyt ciepła, perseidy…

Continue reading →

Kazimierz

27-09-2015 Częsty kierunek. Obowiązki tak mają do siebie. Choć faktycznie gdy pomysłów brak to zawsze jakiś się znajdzie 😉 Tym razem drogę wybrałem troszkę inną, tak w jedną jak i drugą stronę. Troszkę się pokryły, ale to w granicach miasta, które właściwie z każdym mijającym samochodem troszkę się zmienia. Fajnie się jeździ miastem po takich…

Continue reading →

Skansen Wsi Łęczyckiej czyli Kwiatkówek i Tum

14-06-2015r. Piękna, przedpołudniowa niedziela. Jeszcze wczorajszego wieczora zastanawiałem się nad wyborem małej, rowerowej wyprawki. Ślęczałem nad mapą okolic Grotnik i przypomniał mi się Kwiatkówek z tamtejszym skansenem. Gdy ostatnim razem byłem na trasie Łęczyca-Tum, Chłopskiej Zagrody jeszcze nie było. Jednak by nie była to trasa zupełnie podobna do wcześniejszych wybrałem troszkę inny powrót. Właściwie to…

Continue reading →

Dzień drugi, Licheń Stary – powrót.

02/03-05-2015r. W licheńskim Sanktuarium wszystko jest na miejscu. Wstajesz głodny i dwa kroki masz do śniadania. Potem czas dla ducha, oczywiście kawiarniana kawa i już można dalej zwiedzać. Teren wokół Bazyliki niezwykle zadbany. Aleje, alejki, zakamarki, pomniki, obeliski, historia i teraźniejszość, ludzie, kwiaty, krzewy, drzewa… Tak wygląda Dom Pielgrzyma „Betania”, w którym mieszkałem. Warunki troszkę…

Continue reading →

Dzień pierwszy, do Lichenia Starego.

02/03-05-2015r. Pomysł wyprawki leżał w szufladzie od jesieni ubiegłego roku. Nie moja ta szuflada a latorośli (co już podrosła zbyt wyraźnie), która w plan harcerski rowerowy Licheń sobie wpisała, a mnie przecież do takich wybryków szczególnie zachęcać nie trzeba. Mijały miesiące, czas jakoś nie pozwalał na realizację, a kiedy już przyszedł ten moment, ta chwila……

Continue reading →

Ldzań czyli listopadowy rower

15-11-2014r. Chwila niemal po poprzedniej wycieczce – z rowerowej aury trzeba korzystać, to już zima przecie, a ta zapowiada się całkiem łaskawie. Właściwie to głównym motywem wyprawki był kolejny cyklogrobbing, tym razem związany z I Wojną Światową. Chciałem spojrzeć na oficerską, pojedynczą mogiłę na katolickim cmentarzu w Dobroniu. Jak to się stało, że w dzisiejszym…

Continue reading →

Mikołajewice, Wodzierady, cyklogrobbing i spotkania rowerowe

11-11-2014r. Kolejny raz przyszło mi jechać tymi samymi ścieżkami. Na dzisiejszy dzień jako główny cel obrane miałem zwiedzanie dwóch starych, ewangelickich cmentarzy. Gdybym był bardziej ciekawski i zapewne dokładny w studiowaniu map to zajechałbym do dzisiejszych celów już podczas wycieczki do Wymysłowa Piaski. Nie ma jednak tego złego… dziś dzień wolny… Pogoda początkowo niezbyt zachęca…

Continue reading →

Mikołajewice nie tylko miodem pachną

28-09-2014r. Wczesne popołudnie, wczesna jesień. Zdecydowanie krótsze dni, chłodniejsze wieczory i zamglone poranki przypominają, że lato już mocno się pochyliło. Pomysł na kierunek rowerowej drogi urodził się już jakiś czas temu i czekał do dzisiejszej niedzieli na spełnienie. Mikołajewice obrałem za cel, podkradając go troszkę z opowieści innych, łódzkich cyklistów, ciągniętych tam zapachem i smakiem…

Continue reading →