Las Pobłociszewski

W przeziębieniu, z katarem po pachy też da się jechać. Zapowiadana super rowerowa pogoda nie pozwoliła w domu usiedzieć. Niedzielne obowiązki najpierw objeżdżone i potem trzeba się przeturlać przez całe miasto by przez łódzką Retkinię, skrótem półleśnym, ulubionym mostkiem na Nerze czmychnąć w kierunku Gorzewa. Ileż to już zdjęć mam z tego miejsca. Brakuje mi…

Continue reading →

Ldzań czyli listopadowy rower

15-11-2014r. Chwila niemal po poprzedniej wycieczce – z rowerowej aury trzeba korzystać, to już zima przecie, a ta zapowiada się całkiem łaskawie. Właściwie to głównym motywem wyprawki był kolejny cyklogrobbing, tym razem związany z I Wojną Światową. Chciałem spojrzeć na oficerską, pojedynczą mogiłę na katolickim cmentarzu w Dobroniu. Jak to się stało, że w dzisiejszym…

Continue reading →