Do Strykowa na spotkanie

27-08-2017r. Niedzielnie, przy porannie sprzyjającej pogodzie jadę do Strykowa na spotkanie z brzezińską Strefą Rowerową czyli równie skołowanymi cyklistami.  Oj dawno się nie widzieliśmy. Zaniedbałem organizowane przez nich tematyczne rajdy – czy ktoś odstąpi trochę wolnego czasu? Kierunek, dystans i czas przypasowały mi idealnie. Drogę, ścieżki, okolice i Stryków znam niemal na pamięć od… ho,…

Continue reading →

Leźnica kolejny raz na kołach

zalew w leźnicy

28-08-2016r. Nie pamiętam już który to raz Leźnica mi celem podróży na rowerowych kołach. Tym razem na czterech, jedziemy we dwójkę. Dystans nie był za bogaty, za to droga „do” odmienna i fragmentem zupełnie mi nie znana. Ruszamy z letniego siedliska w Grotnikach troszkę przed południem. Gorąc okrutny, słońce dopieka czyli pogoda wymarzona na wizytę…

Continue reading →

Tum, Świnice Warckie, letni czas pielgrzymek

Tum, Świnice Warckie

07-08-2016 Niecały miesiąc temu zostały uroczyście wprowadzone do tumskiej Archikolegiaty relikwie św. Aleksego. I to był główny cel mojej podróży, a to co potem nastąpiło to… Ale po kolei. Lekkim przedpołudniem Koga już czekała. Poprzedniego wieczora napęd wyczyszczony i naoliwiony, tylko jechać. Ozorków zostawiam z boku, jadę przez Parzęczew, Solcę. Nie jest to najciekawsza droga…

Continue reading →

Piątek, Gieczno, takie rowerowe kółeczko.

Piątek

24-07-2016r. Piątek i Gieczno czyli posadziłem w końcu cztery litery na rowerowym siodełku. Była czysta przyjemność z jazdy, troszkę potu, rowerowej opalenizny, troszkę zwiedzania czyli takie całkiem przyjemne rowerowe kółeczko ze startem i metą w Grotnikach. Miało być zdecydowanie dalej, planowałem, wczytywałem się, ekranowy kursor po kilku mapach śmigał… Noc jednak była zbyt ciepła, perseidy…

Continue reading →

Przez Zgniłe Błoto do Bełdowa

02-08-2015r. Upał, słońce pali i daje popalić tego lata. By złapać troszkę wiatru, chwilę po południowej godzinie ruszam na krótką wycieczkę. Wyjeżdżam z działkowych ulic i wpadam między pola. Wolniej zdecydowanie ale spokój i cisza. Pierwszy raz widzę – spłoszyłem i chwilę jechałem, goniłem dudka. Piękne ptaszysko 🙂 Najpierw Jedlicze, potem to samo tylko z…

Continue reading →

Meandry Bzury, młyny, Radzibórz, Tkaczewska Góra, Nowomłyny

04-07-2015r. Słyszeliście kiedyś jak pszczoły szaleją w świeżych, lipowych kwiatach? Istne owadzie wariactwo. Koniec czerwca i niemal cały lipiec w w takiej lipowej alei to dla nich raj. Zajrzyjcie tu koniecznie, najlepiej późniejszym popołudniem by posłuchać tego gwaru. Grotnicką, lipową aleją rozpocząłem późną wycieczkę. Upał i jakieś inne przeszkody nie przyzwoliły na wcześniejszy wyjazd. Z…

Continue reading →

Skansen Wsi Łęczyckiej czyli Kwiatkówek i Tum

14-06-2015r. Piękna, przedpołudniowa niedziela. Jeszcze wczorajszego wieczora zastanawiałem się nad wyborem małej, rowerowej wyprawki. Ślęczałem nad mapą okolic Grotnik i przypomniał mi się Kwiatkówek z tamtejszym skansenem. Gdy ostatnim razem byłem na trasie Łęczyca-Tum, Chłopskiej Zagrody jeszcze nie było. Jednak by nie była to trasa zupełnie podobna do wcześniejszych wybrałem troszkę inny powrót. Właściwie to…

Continue reading →

Dzień drugi, Licheń Stary – powrót.

02/03-05-2015r. W licheńskim Sanktuarium wszystko jest na miejscu. Wstajesz głodny i dwa kroki masz do śniadania. Potem czas dla ducha, oczywiście kawiarniana kawa i już można dalej zwiedzać. Teren wokół Bazyliki niezwykle zadbany. Aleje, alejki, zakamarki, pomniki, obeliski, historia i teraźniejszość, ludzie, kwiaty, krzewy, drzewa… Tak wygląda Dom Pielgrzyma „Betania”, w którym mieszkałem. Warunki troszkę…

Continue reading →

Dzień pierwszy, do Lichenia Starego.

02/03-05-2015r. Pomysł wyprawki leżał w szufladzie od jesieni ubiegłego roku. Nie moja ta szuflada a latorośli (co już podrosła zbyt wyraźnie), która w plan harcerski rowerowy Licheń sobie wpisała, a mnie przecież do takich wybryków szczególnie zachęcać nie trzeba. Mijały miesiące, czas jakoś nie pozwalał na realizację, a kiedy już przyszedł ten moment, ta chwila……

Continue reading →